Było tak blisko by z Tobą być 2010rok.
Było tak blisko by móc z ramionach twych się kryć
Było tak blisko choć w to nie wierzę
Tak blisko Tak blisko
Minęło tę pare dni
To mi się nie śni
Twoje uczucie zgasło
Tak jak gorące żelazko
Dowiedziałam się że
Ja to przygoda wycieczki
Że nic nawet że zginę
Nie ruszy Cię to po prostu zGINĘ
Ja zakochałam się
Zostawiłeś mnie samą na pastwie losu
Ja po prostu widzę Ciebie
Nie słyszę juz jednak Twego głosu
Pamiętam te chwile
Kiedy nasze oczy spotkały się
To było bardzo miłe
Twój wzrok onieśmielił mnie
Potrafiliśmy patrzeć sobie tak
Jak świat stanął w miejscu i czas
W sercu coś mnie dusiło
Nic nie potrafiło
Nie wiedziało co zrobić
Czy patrzeć się w Twą twarz ?
Czy zmarszczyć czoło cofnąć czas ?
Czy może własnie powiedzieć Nie ?
Czy powiedzieć PODOBASZ MI SIĘ ?
Właśnie pamiętam tamte chwile
Moje życie od dziś nie jest miłe
Nie ma Ciebie, nie ma po co żyć
Wykorzystałeś mnie, Po prostu chcę się zniszczyć...